• Wpisów:45
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:36
  • Licznik odwiedzin:2 524 / 1727 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chyba byłam ślepa, bo przecież skurwysyństwo masz wypisane na twarzy.

Nie wierzę w nic, oprócz bicia naszych serc.

Zrobiłam się zbyt wrażliwa
na zło całego świata.

Był niczym narkotyk, nieźle musiała walczyć by się
go pozbyć, a on ciągle wracał, jakby na złość.

Wierzę w to, że Ty tu jesteś dla mnie. ♥

Chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą,
byś nie stracił mnie do końca.

Czuję smak chwili, choć była bardzo krótka.

Jesteś tutaj tylko dla mnie ♥ . ;*


To świat,
w którym szczerość więdnie.

Nie zdajesz sobie sprawy jak
wielką wagę przywiązuję do słów.

Powiedz że wytrwamy,
że przeżyjemy każdą słabość.
 

 
Niczego bardziej nie pragnęła, jak powrotu tego co było. Chciała walczyć uparcie mimo, że była zbyt słaba. Każda cena, byle wróciło coś co było piękne,coś dzięki czemu mogłaby normalnie żyć by wróciło to co dawało jej życiu sens.
 

 
Chcę Ci powiedzieć, że wciąż Cię kocham. Że nadal niespokojnie biję mi serce, bo nie ma Cię przy mnie. Że wciąż, Twoje życie jest ważniejsze od mojego. Że tak przeraźliwie tęsknie za Twoim dotykiem. Zasypiam wpatrując się w pusty pokój.Wstaję tylko po to, by wieczorem znowu zatopić się we wspomnieniach. Chcę Ci powiedzieć, że każda życiowa funkcja traci jakikolwiek sens, gdy Cię tutaj nie ma. Słońce traci swój blask, a niebo błękitny odcień Twoich oczu. Proszę Cię, daj jakiś znak, bo wszystko tutaj co moje,umiera bez Ciebie.
 

 
znalazłam takie opowiadanie. podoba się ?

Mówili o nich przyjaciele ,że są stworzeni do siebie ,że pasują. Oni nie zwracali uwag na to co oni o nich mówią. Przyjaźnili się bez żadnych zobowiązań. Ona traktowała go jak bliskiego kolegę na którego w każdej sytuacji może na niego liczyć. Rozmawiali ze sobą w każdej wolnej chwili. W szkole na przerwach , wracają ze szkoły.Po pewnym czasie on poczuła że on nie jest dla niej już zwykłym przyjacielem tylko kimś więcej. Powiedziała ona to dla swoich przyjaciółek że on się dla niej podoba miały zatrzymać to w tajemnicy , wierzyła im że nie powiedzą. Myślała że to chwilowe i minie po pewnym czasie. Nie patrząc na to spotykali się nadal. Chodzili na lodowisko , do parku , do kina. Raz po powrocie był strasznie zimno siedzieli na przystanku wtuleni na jej twarzy pojawił się uśmiech , bała się ona mu powiedzieć co do niego czuje. Bała się że to wszystko zepsuje co miedzy nim jest. Mówili jej że on pewnie to samo do niej czuje co ona do niego. Ona wierzyła , chciała uwierzyć że tak może być , ale nie chciała sobie robić jakichkolwiek nadziej że kiedykolwiek ze sobą będą. Nie chciała cierpieć. Zbliżały się walentynki postanowiła wysłać mu walentynkę poczta walentynkową która była w jej szkole. Następnego dnia dowiedziała się od swojej drugiej przyjaciółki że on wie o tym że on się dla niej podoba. Nie wiedziała co ma robić. Unikać go czy zachowywać się tak jakby nic nigdy nie było jakby o tym nie wiedziała i żyć dalej. Następnego dnia w szkole on ja złapał na przerwie i wykrzyczał jej w twarz " jesteś jakaś poje*** " ona uciekła rozpłakała się nikt nie wiedział o co chodzi dlaczego ona płacze. Przyjaciółka pobiegła za nią do łazienki za nią aby dowiedzieć sie o co chodzi dlaczego płacze ona powiedziała jej to wszystko . Zdziwiła się że on tak postąpił uważała go za chłopka który dla niej nie zrobi krzywdy i tak sie nie zachowa. Próbowała ją jakoś pocieszyć ale nie dała rady. po powrocie do domu usiadła zalogowałą sie na fb i zobaczyła jedna wiadowmośc od niego " przepraszam cie za to co powiedziałem" ona nie wiedziała co o tym myśleć.Było coraz gorzej. Po pewnym czasie dowiedział sie że to jej druga przyjaciólka mu o tym powiedziałą zazdrosna była o niego. Mijali się bez żądnych słów na korytarzach nawet głupiego cześc które dla niej tak wiele chciałą od niego usłyszeć. On każego dnią pisałą do jej koleżanek jak się ona czuje i czy kogoś sobie znalazła. Po trzech latach odezwał się do niej. Zapytał sie jak jej minęły wakacje. Przez jedna głupią rozmowe wszystko wróciło znowu zaczęła coś do niego czuć , ale tym razem nie powiedziałą o tym nikomu. Zbliżał sie koniec gimnazjum dlatego odbył sie bal gimnazjalny. Tańczyła ona cały wieczór z kolegą on siedział patrzył sie na nich przez cały wieczór ona czuła się dziwnie. Zależało jej na nim chciała ten ostatni taniec zatańczyć z nim ale sie bała podejść
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
‎’Każda droga w pewnym miejscu się rozwidla,obieramy różne drogi myśląc, że kiedyś się spotkamy.Widzisz jak ktoś coraz bardziej się oddala. To nic, jesteśmy dla siebie stworzeni, w końcu się spotkamy,ale jedyne co się zdarza, to to, że nadchodzi zima. Nie ma drogi powrotnej, jest Ci żal, umiesz sobie przypomnieć, kiedy wszystko się zaczęło a zaczęło się wcześniej niż Ci się wydaje, o wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć, że nic nie dzieje się dwa razy już nigdy nie poczujesz się tak samo, nigdy nie wzniesiesz się trzy metry nad niebo.’
 

 
Opisiki ;-*

ludzie czekają. Na autobus, na gwiazdkę z nieba,dwudzieste trzecie urodziny. Ja czekam na Ciebie.

nadzieja pomaga iść naprzód,wytrwałość-stać, a odwaga – wracać.

miłość nie polega na wspólnym wpatrywaniu się w siebie,ale na patrzenie w tym samym kierunku.

a kiedy za mną zatęsknisz, pamiętaj, że pozwoliłeś mi odejść.

najbardziej zapamiętasz tych, którzy kochali Cię wtedy, kiedy na to nie zasługiwałaś.

Nie mogę gryźć się w język na zawsze, kiedy ty udajesz, że wszystko gra.

Weź oddech i spójrz, bo zaczynam brać się w garść. Jeszcze jeden krok, do drzwi za którymi czeka mnie coś lepszego. Daj mi rękę, i wejdź w to razem ze mną.

Kiedy boli najbardziej ? Chyba dopiero wtedy, kiedy uświadamiasz sobie, że walka tak naprawdę już nic nie zmieni.

Przeziębisz się od tego lodu,który jest w Twojej duszy. ♥
 

 
‚To jest nienormalne. Tęsknie za Tobą za każdym razem, gdy oddycham. Potrzebuję Cię przy sobie, gdy tylko moje serce zaczyna bić. To nie jest zwyczajne uczucie, zaczęłam się go bać, bo ono sprawia, że jesteś jedyną rzeczą w którą wierzę. Nie powinnam, ale będę czekała na Ciebie do samego końca, chociaż wiem, że od dawna nie mam na co czekać. Zastanawiam się jak ja mam przetrwać bez twojej miłości, przecież to Ty utrzymywałeś mnie przy życiu. Te szalone myśli wprowadzają mnie w obłęd, czuje, ze wariuje. Porównuje Cię z narkotykiem, który nadal czuje w swoich żyłach, jesteś jak mój upragniony raj, który staram się odszukać. No dalej, ogłoś światu jak bardzo jestem słaba, bo odczuwam znowu ta pieprzoną tęsknotę. Tym razem Cię nie powstrzymam przed upokorzeniem mnie, nie. Tej miłości się nie wstydzę, mimo, że jest toksyczna bo zabija precyzyjnie każdego dnia i zabrudzona twoimi żałosnymi kłamstwami. Przed głupotą i błędami życiowymi nie ucieknę. Nie ucieknę przed sercem i sumieniem.’
 

 
Czy zasługuję na bycie szczęśliwym? Czemu pogrążyłam się tak głęboko w tych pustych ranach? Na każdego w życiu spada deszcz strzał. Lecz czemu akurat moje serce robi wciąż za cel ? Emocje tak szybko się zmieniają. Tracę dech i padam wyczerpana gdzieś z tyłu. Nie umiem zapanować nad sercem,świat wyślizguję mi się z rąk. Szczęście oddalone o parę kroków,sama dodaję sobie stopni na schodach. Każdego może to przerażać , lecz dla mnie jest to naturalne jak śmiech. Płacz jest jak oddech – im dłużej go trzymasz,tym więcej wypuszczasz. Pozwól mi oddychać – smutek to mój dom. Chcę tu zostać,tu jest moje miejsce. Nawet jeśli wyjdę na moment do szczęścia, wiem , że i tak wrócę z powrotem.
 

 
‚Siedzę przy oknie i patrzę jak wiatr ugina wielkie drzewa. Zamykam oczy i widzę Nas razem, siedzących przy Tym samym oknie. Pamiętasz jak jeszcze miesiąc temu przyrzekałaś, że zawsze będziemy razem? Wierzyłem Ci, a teraz nie jestem w stanie wypowiedzieć Twojego imienia bez uczucia paraliżującego bólu. Chciałbym Ci na nowo zaufać. Chciałbym, żeby było tak jak dawniej, lecz wiem, że już tak nie będzie. Nadal Cię kocham, wiesz o tym doskonale, ale moja duma nie pozwala mi Tobie wybaczyć.’
 

 
Weź oddech i spójrz, bo zaczynam brać się w garść. Jeszcze jeden krok, do drzwi za którymi czeka mnie coś lepszego. Daj mi rękę, i wejdź w to razem ze mną.
 

 
W swoim życiu napotkasz dwa rodzaje ludzi. Ten pierwszy,który przyłoży się do odbudowania Twojego życia i ten drugi,który przymierzy się do jego zburzenia. Pod koniec,podziękujesz obojgu.
 

 
może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie,ale znów jesteśmy gdzieś indziej, na starcie, i chyba znów przez to rozmijamy się całkiem.
 

 
no niestety
 

 
coraz częściej przekonuję się że nie warto przywiązywać się do miejsc,rzeczy i ludzi. miejsca się zmieniają,rzeczy psują. a ludzie? ludzie odchodzą.
 

 
Lubię wielu ludzi,ale nie wszystkich. Dużo potrafię wybaczyć, ale nie wszystko. Szybko zapominam,ale nie zawsze. Ci,których lubię wiedzą o tym. Ci,których nie lubię,to zauważa. Dla prawdziwych przyjaciół mogę przejść przez piekło.Wrogom wskażę tam drogę.
 

 
I kazali mi się nie obracać,więc biegnę. Biegnę,a po twarzy dostaję wspomnieniami,zamykam oczy,nie mogę się zatrzymać. Mówili żebym nie patrzyła w tył,więc nie patrzę.
Tylko napieram do przodu,sama,zupełnie sama,bo za mną został on. Nie goni mnie.
 

 

Wżyciu najcenniejsze są momenty które wstrzymują oddech.TY byłeś takim momentem..
 

 

Siema jestem Daria jestem tu nowa. w moim blogu będę dodawała różne zdjęcia, opisy, opowiadania itd. Mam nadzieje że wam się spodoba. ;**